Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Rosjanie lepsi w Hali Mistrzów

Środa, 17 Października 2018, 21:08, Michał Fałkowski

Świetny mecz Walerija Lichodieja i jego 28 punktów nie uchroniło Anwilu Włocławek przed przegraną w Hali Mistrzów z BC Niżnym Nowogrodem. Rosjanie pokonali Rottweilery 93:82.

TŁO: Po wygranej nad BK Ventspils, Anwil Włocławek miał chęć na drugie zwycięstwo w Basketball Champions League. Tymczasem BC Niżny Nowogród przyjechał na Kujawy po dwa punkty po wcześniejszej porażce we Włoszech.

PRZEBIEG MECZU: Pomimo faktu, iż w połowie drugiej kwarty Niżny Nowogród prowadził już 43:25, włocławianie nie zamierzali się poddawać. Koszykarze Igora Milicicia ruszyli w szaleńczy pościg i przed czwartą kwartą zrobiło się tylko 57:58. W kluczowym momencie przeciwnicy wytrzymali jednak napór, nie popełniali strat i zwyciężyli.

KLUCZOWY MOMENT: Od stanu 58:57 w 28. minucie, Rosjanie zanotowali serię 11:2 i na czwartą kwartę zeszli prowadząc 69:59. Trafiali wówczas Dmitrij Uzinskij czy Jewgienij Baburin (obaj rzucili w całym meczu łącznie osiem trójek) W ostatniej odsłonie nie pozwolili włocławianom zbliżyć się na dystans mniejszy, niż siedem oczek i zwyciężyli ostatecznie 93:82. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że spotkanie ustawiła pierwsza kwarta, wygrana przez gości 27:17.

NAJSKUTECZNIEJSZY ZAWODNIK ANWILU: Grając przeciwko swoim krajanom, Walerij Lichodiej miał dodatkową motywację. I pokazał się ze świetnej strony. Rosjanin spędził na parkiecie 30 minut i w tym czasie rzucił 28 punktów (9/11 za dwa, 1/2 za trzy, 9/9 z linii), miał również trzy zbiórki, dwie asysty i dwa bloki.

POJEDYNEK: Josip Sobin ponownie starł się z Vladimirem Dragiceviciem i tym razem górą okazał się Czarnogórzec. Chorwacki środkowy Anwilu zakończył mecz z dorobkiem 14 oczek i ośmiu zbiórek, a rywal 13 punktów i 11 zbiórek, a przecież ostatecznie jego zespół zwyciężył. Co ciekawe, obaj środkowi mieli taka samą skuteczność z gry (6/9), ale Sobin lepiej trafiał… rzuty wolne (2/3 do 1/3).

STATYSTYKA: Nowogrodzianie podaniem rozbijali defensywę Anwilu i trafiając na wysokiej skuteczności 58 procent z gry (22/37 za dwa i 12/22 za trzy), uzbierali aż 25 asyst. Włocławianie zanotowali ich nie wiele mniej, bo 18 asyst. Co ciekawe, po osiem podań mieli rozgrywający obu ekip: Kamil Łączyński i Kendrick Perry.

DO POPRAWY: Rzucając zaledwie trzy trójki (na 16 prób) i trafiając z linii na poziomie 75 procent (23/31), Rottweilery nie powinny mieć szans w starciu z tak doświadczonym w europejskiej koszykówce rywalem. A mimo to gospodarze potrafili doprowadzić niemalże do remisu i walczyć do ostatnich minut spotkania.

KONFERENCJA: - Uczulałem moich zawodników, żeby utrzymywali koncentrację. Oglądaliśmy ostatni mecz Anwilu, w którym dzięki obronie 1-3-1 zniszczył łotewski Ventspils. My byliśmy na to przygotowani i rozbijaliśmy tę defensywę. Gospodarze postawili nam jednak ciężkie warunki, a dzięki kibicom wrócili do gry po przerwie. Ostatecznie wygraliśmy i mogę być zadowolony – powiedział trener zwycięzców, Zoran Lukić. – Niżny Nowogród od lat występuje w europejskich pucharach i to jest widoczne w ich grze. My natomiast daliśmy z siebie wszystko, nie odpuszczaliśmy, walczyliśmy do końca i dla nas jest to w tym momencie po prostu cenna lekcja. Liczę, że z meczu na mecz będziemy grać lepiej – stwierdził Igor Milicić.

COMING SOON: Już w sobotę kolejne spotkanie, tym razem na wyjeździe. O 12:40 Anwil Włocławek zagra przeciwko Treflowi Sopot, co pokażą kamery Polsatu Sport.

Anwil Włocławek - BC Niżny Nowogród 82:93 (17:27, 19:18, 23:24, 23:24)

Anwil: Lichodiej 28, Simon 17, Sobin 14, Michalak 6, Zyskowski 5, Szewczyk 4, Łączyński 3, Kostrzewski 2, Parzeński 2, Mihailović 1

Niżny Nowogród: Astapkowycz 15, Perry 15, Uzinskij 14, Dragicević 13, Baburin 12, Odom 8, Komołow 8, Strebkow 6, Toropow 2, Popow 0, Żbanow 0