Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Kapitan na kolejne dwa lata

Wtorek, 10 Lipca 2018, 11:19, Michał Fałkowski

Najpierw trener, a dziś – kapitan. Klub Koszykówki Włocławek ma przyjemność ogłosić, że kontrakt z Kamilem Łączyńskim przedłużono o dwa lata.

Kamil Łączyński dołączył do Anwilu Włocławek w czerwcu 2015 roku i dziś, trzy lata po pierwszym podpisie pod umową z Rottweilerami, wiadomo, że współpraca obu stron będzie kontynuowana aż do końca rozgrywek 2019/2020. We wtorek prezes zarządu Arkadiusz Lewandowski oraz kapitan zespołu złożyli podpisy pod dwuletnim porozumieniem.

- To dla nas ważny moment. Udało nam się dojść do porozumienia z naszym kapitanem i zawodnikiem, który jak nikt w ostatnich latach utożsamiał to, co najbardziej cenią kibice we Włocławku: wolę walki, zaangażowanie i upór. Jako klub akcentowaliśmy chęć przedłużenia umowy od zakończenia ostatnich rozgrywek, ale cieszę się, że i sam Kamil chciał dalej grać w Anwilu. W Polsce tak naprawdę nie było innego miejsca, w którym miałby lepsze warunki rozwoju. Będziemy walczyć o kolejny medal, będziemy grać w Lidze Mistrzów, jestem pewien, że Kamil nadal będzie ważnym graczem zespołu – powiedział prezes Lewandowski.

W ciągu ostatnich trzech lat, pod okiem trenera Igora Milicicia, Łączka ewoluował i z zawodnika, który lawirował między średnimi klubami ekstraklasy, stał się postacią pierwszoplanową w mistrzu kraju.

WYWIAD Z TRENEREM IGOREM MILICICIEM

W pierwszych rozgrywkach we Włocławku pozostawał nieco w cieniu Roberta Skibniewskiego (5,4 punktu, 3,8 asysty w 21 minut), w kolejnym spisywał się dużo lepiej (7,3 punktu, 5,4 asysty i 2,5 zbiórki w 27 minut), ale sezon zakończył się przecież porażką. Za to w ostatnich rozgrywkach wszystko zagrało już jak z nut. Łączka został wybrany kapitanem i zespołem z powodzeniem dowodził od pierwszego do ostatniego meczu sezonu.

Grając przeciętnie 26 minut w każdym spotkaniu, kapitan drużyny notował średnio 8 punktów, 5,8 asysty i 3 zbiórki. W play-off natomiast wszedł na jeszcze wyższy poziom i zostając MVP finałów, poprowadził Anwil do mistrzostwa kraju. Kibice do dziś mają w pamięci jego trzy trójki z czwartej kwarty meczu numer sześć finału w Ostrowie Wielkopolskim, a przecież podobnych zagrań nie brakowało we wcześniejszych etapach sezonu.

- Gdy rok temu przedłużałem kontrakt, mówiłem o rachunkach do wyrównania, o tym, że misja nie została zakończona… W jakże innych okolicznościach spotykamy się dzisiaj. Szczerze mogę powiedzieć: jestem szczęśliwy. Nie raz powtarzałem, że po trzech latach spędzonych we Włocławku utożsamiam się z tym klubem oraz miastem i gdy wyjeżdżaliśmy stąd z rodziną do Gdańska przed zgrupowaniem kadry, liczyłem, że jednak jeszcze tutaj wrócimy. Pod tak udanym sezonie należy kontynuować ten proces. Będziemy bronić mistrza, będziemy grać w Europie. To ambitne zadania, ale myślę, że wszyscy wiedzą, że mi – jako kapitanowi – ambicji nie zabraknie – stwierdził Kamil Łączyński.

Umowa będzie ważna przez najbliższe dwa lata. Obie strony zostawiły sobie jednak furtkę skrócenia porozumienia po roku, tzw. „buy-out”.

Łączka to czwarty zawodnik w zespole przebudowywanym przez trenera Igora Milicicia. Ważne kontrakty mają: Rafał Komenda, Josip Sobin i Jarosław Zyskowski.