Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Pechowy piątek trzynastego

Piątek, 13 Kwietnia 2018, 21:54, Michał Fałkowski

Niestety, piątek trzynastego okazał się pechowy dla Anwilu Włocławek. Rottweilery przegrały z Treflem Sopot na wyjeździe 78:88, choć nadal zachowują pierwsze miejsce w tabeli.

TŁO: Anwil Włocławek walczył o zagwarantowanie sobie pierwszego miejsca przed play-off, a Trefl Sopot o zrobienie kolejnego kroku w kierunku, aby ów play-off sobie wywalczyć. Mecz zapowiadał się więc emocjonująco…

KLUCZOWY MOMENT: … i rzeczywiście taki był. Siedem remisów, 19 zmian prowadzenia i wynik 60:60 po trzech kwartach – to wszystko tylko potwierdzają powyższą tezę. Szala przechyliła się na stronę gospodarzy dopiero na trzy minuty przed końcem meczu, gdy Jakub Karolak wymusił faul w akcji indywidualnej, a dodatkowo – sędziowie odgwizdali przewinienie techniczne Ivanowi Almeidzie. Karolak trafił dwa z trzech wolnych, a po chwili punkty zdobył Jermaine Love. Przewaga wzrosła do stanu 79:71 i choć włocławianie starali się zmniejszyć straty, gospodarze byli skuteczni z linii.

NAJSKUTECZNIEJSZY ROTTWEILER: Ivan Almeida otarł się o… triple-double. Niski skrzydłowy Anwilu miał 16 punktów (7/10 z gry), 12 zbiórek i siedem asyst. Szkoda, że tak bogaty statystycznie występ Kabowerdeńczyka nie przełożył się na zwycięstwo drużyny…

LIDER RYWALI: Aż 23 ze swoich 27 punktów wspomniany Jermaine Love zdobył przed przerwą. To w dużej mierze dzięki niemu Trefl wygrywał z Anwilem 47:46. Włocławianie dobrze odcięli od wolnych pozycji Obiego Trottera, ale zapomnieli o jego rodaku. Ten już do przerwy trafił pięć z siedmiu rzutów za trzy.

DRUGI PLAN: Cieszy stabilna forma Jarosława Zyskowskiego (13 oczek, 4/8 z gry) oraz coraz pewniejsza gra Quintona Hosley’a (także 13, 3/9 z gry, 6/6 z linii), aczkolwiek ogółem na ten moment więcej w grze Anwilu znaków zapytania.

STATYSTYKA: To już trzecia porażka włocławian w kwietniu (na cztery mecze) i jednocześnie trzeci mecz, w którym włocławianie słabo trafiają zza łuku, nie potrafiąc zaliczyć w tym elemencie dwucyfrowego wyniku. Skuteczność 6/20 za trzy przy 10/24 rywali daje odpowiedź na pytanie gdzie tkwiła przewaga sopocian.

KONFERENCJA: - Nasza forma fizyczna świadomie jest obniżona, ale to nie jest wymówka. Obojętnie czego byśmy nie robili na treningach, nasza gra nie może tak wyglądać. Nie mogę odmówić moim zawodnikom chęci, czy determinacji. Dzisiaj walczyli do końca, ale zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy w tym miejscu, w którym chcielibyśmy być. Mamy jeszcze około 10 dni, aby poukładać to wszystko przed play-off – powiedział trener włocławian, Igor Milicić.

COMING SOON: W jaki sposób wrócić na właściwe tory? Oczywiście nie ma lepszego sposobu, niż zwycięstwo nad mistrzem kraju! Liczymy, że w czwartek o godz. 20.10 Hala Mistrzów wypełni się do ostatniego krzesełka (po raz pierwszy miejsc będzie aż 3899!), aby pomóc Rottweilerom pokonać Stelmet Eneę BC Zielona Góra.

Trefl Sopot - Anwil Włocławek 88:78 (20:19, 27:27, 13:14, 28:18)

Trefl: Love 27, Zack 17, Dylewicz 14, Karolak 8, Trotter 5, Stefański 4, M. Kolenda 4, Ł. Kolenda 3, Kulka 3, Śmigielski 3

Anwil: Almeida 16, Hosley 13, Zyskowski 13, Sobin 12, Delas 7, Nowakowski 7, Ihring 4, Wojciechowski 4, Leończyk 2