Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

W Sopocie emocje gwarantowane

Czwartek, 12 Kwietnia 2018, 13:20, Michał Fałkowski

Dwa lata temu Trefl pokonał Anwil różnicą dwóch oczek. Rok temu włocławianie ograli sopocian jednym punktem. Emocje w Ergo Arenie w piątek będą zatem gwarantowane!

TŁO: Anwil Włocławek musi wygrać zaledwie raz w trzech ostatnich meczach sezonu zasadniczego, aby zagwarantować sobie 1. miejsce przed play-off. Oczywiście, Rottweilery nie chcą czekać do samego końca i dwóch punktów poszukają już w najbliższym spotkaniu nad morzem. Trefl Sopot z kolei nadal marzy o udziale w play-off. Obecnie rywale mają bardzo dobry bilans 16:13, ale w walce o siódme i ósme miejsce jest aż pięć zespołów.

HISTORIA: W sezonie 2015/2016 Anwil jechał nad morze w roli murowanego faworyta i nieoczekiwanie przegrał 64:66. Rok temu sytuacja była podobna o tyle, że to znów włocławianie mieli – wedle wszelkich prognoz dziennikarzy czy kibiców – zanotować spokojnie zwycięstwo, ale ostatecznie wygrana została wyrwana dopiero na sekundy przed końcem. Przy stanie 79:78 dla gospodarzy Paweł Leończyk czubkiem palca dobił niecelny osobisty Josipa Sobina i dwa punkty pojechały do Włocławka. Emocji w obu meczach nie brakowało, więc wszystko wskazuje na kolejny thriller już w piątek.

SERIA: Obie drużyny wygrały zaledwie po jednym spotkaniu w trzech swoich ostatnich meczach. Trefl utrudnił sobie walkę o udział w play-off przegrywając przede wszystkim z TBV Startem Lublin72:84, ale także z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski 82:86 u siebie. Włocławianie z kolei przegrali z Polskim Cukrem Toruń 80:89 i Kingiem Szczecin u siebie 69:74, by pomiędzy tymi spotkaniami wyrwać dwa punkty w Lublinie po trzech dogrywkach (100:97).

PAMIĘTACIE RZUT PAWŁA LEOŃCZYKA?

KONCENTRACJA: Obie Trotter w styczniu dołączył do zespołu Trefla Sopot, zastępując kontuzjowanego Brandona Browna (Amerykanin nadal jest graczem sopockiego klubu, ale rehabilitację przechodzi w USA). I szybko stało się jasne, że były gracz toruńskich Pierników zostanie jednym z liderów Trefla: Trotter przywitał się z nowym klubem, rzucając 24 punkty w wygranym meczu ze Stelmetem Eneą BC Zielona Góra. Dziś rozgrywający notuje średnio 13,3 punktu, 5,9 asysty, 3,8 zbiórki i 2,3 przechwytu na mecz, a z nim w składzie sopocianie mają bilans 8:4.

POD KOSZEM: Jak mecze z Treflem, to jednocześnie mecze z udziałem Filipa Dylewicza. 38-latek to nadal bardzo ważna postać sopockiego zespołu (13,5 punktu, 5,3 zbiórki, 2,1 asysty), choć liczymy, że Paweł Leończyk pokaże się z lepszej strony i zneutralizuje swojego rywala. O sześć lat młodszy od swojego przeciwnika, Leon to najbardziej stabilny punkt Anwilu w przekroju całego sezonu. I postać, która choć nie pcha się na pierwszy plan, jest drugim strzelcem (10,5 punktu) i drugim zbierającym (5,8) drużyny.  

ZDROWIE: Bez Jaylina Airingtona w ostatnich dwóch i bez Kamila Łączyńskiego w jednym meczu musieli radzić sobie włocławianie. Choć sztab medyczny klubu robi wszystko, aby obaj gracze wrócili do pełnej sprawności (Amerykanin ma uraz kości piszczelowej, Polak – stawu skokowego), jak to zwyczajowo bywa w takich przypadkach, decyzja o ich udziale w meczu w Ergo Arenie zapadnie w piątek po treningu.

MECZ W SIECI: Choć nie jest to niedziela, mecz Trefl Sopot – Anwil Włocławek będzie można obejrzeć za darmo w Internecie. Bezpłatna, bezpośrednia transmisja (wraz z komentarzem, powtórkami) zostanie przeprowadzona na stronach www.ipla.tv oraz www.polsatsport.pl. My oczywiście zapraszamy także do Radia Anwil – Krzysztof Szaradowski znów oczaruje was swoich głosem. Piątek 13 kwietnia, godz. 18.50.