Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Piłka krążyła, atak działał

Niedziela, 04 Lutego 2018, 21:31, Jacek Jaskólski

Koszykarze Anwilu Włocławek rozdali aż 30 asyst w meczu z PGE Turowem Zgorzelec, co przełożyło się na fantastyczną formę w ataku. Rottweilery pokonały Tury 98:74.

TŁO: W meczu pierwszej rundy sezonu zasadniczego Anwil dość niespodziewanie uległ po dogrywce zespołowi ze Zgorzelca 96:99. PGE Turów to pierwsza z trzech drużyn, które pokonały Rottweilery w obecnym sezonie Energa Basket Ligi. Niedzielny mecz był okazją nie tylko do rewanżu, ale także szansą na pokazanie swoich umiejętności nowego nabytku w składzie trenera Igora Milicicia – Quintona Hosleya.

KLUCZOWY MOMENT: W trzeciej kwarcie Brad Waldow trafił spod kosza (55:50) niwelując tym samym stratę do Anwilu, który dyktował tempo gry. Kibice mogli być zaniepokojeni, zważywszy, że przyczyną porażki ze Zgorzelca była utrata dziewiętnastopunktowej przewagi właśnie w trzeciej odsłonie spotkania. Zawodnicy trenera Milicicia nauczeni doświadczeniem szybko jednak zareagowali – spod kosza trafił Josip Sobin, a chwilę później akcją dwa plus jeden popisał się Ivan Almeida. Od tego momentu Anwil sukcesywnie powiększał przewagę (67:54 po 30 minutach i 83:58 w połowie czwartej odsłony) i stało się jasne, że PGE Turów może już tylko liczyć na najmniejszy wymiar kary.

NAJLEPSZY STRZELEC: Kabowerdeńczyk po raz czternasty! Ivan Almeida powoli przyzwyczaja fanów Anwilu do tego, że po raz kolejny jest najlepszym strzelcem zespołu. W niedzielnym spotkaniu nie tylko dorobek punktowy był imponujący, ale także skuteczność – 87,5 procent z gry oraz 100 z linii rzutów osobistych to rekordy Almeidy w tych rozgrywkach. Zawodnik był też blisko double-double – zebrał osiem piłek i popisał się dwoma efektownymi wsadami.

DRUGI PLAN: W niedzielę Rottweilery pokazały, że siłą kujawskiej drużyny jest zespół. Jarosław Zyskowski, Szymon Szewczyk, Paweł Leończyk oraz Josip Sobin, każdy z nich wniósł coś dobrego do gry – pierwsza trójka rzuciła po 12 punktów, a Chorwat uzbierał dwa oczka więcej. Duet Szewczyk i Leończyk nie mylił się spod kosza oraz z półdystansu, Sobin zebrał cztery piłki i asystował w trzech akcjach, natomiast Zyskowski miał najwyższy wskaźnik +/- (25) w drużynie.

DEBIUT: Nowy nabytek Quinton Hosley Anwilu stawił się we Włocławku w piątek wieczorem, a w sobotę wziął udział w pierwszym treningu z zespołem. Mimo, iż Amerykanin zmagał się ze zmęczeniem oraz jet-lagiem pokazał się z dobrej strony – rzucił osiem punktów, do tego dorobku dołożył cztery asysty, niektóre bardzo efektowne.

STATYSTYKA: 87,5 procent celnych osobistych to najlepszy wynik Rottweilerów w obecnym sezonie. 43 punkty zdobyli koszykarze rezerwowi. Dodatkowo, 29 oczek Anwil rzucił z kontry (podczas gdy zgorzelczanie tylko osiem). To wszystko jest ważne. Nie ma jednak co ukrywać, że liczbą dnia jest 30. Tyle bowiem asyst koszykarze z Włocławka zanotowali przeciwko PGE Turowowi! 

WOKÓŁ PARKIETU: W trakcie niedzielniego spotkania realizowana była zbiórka na rzecz Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej „Maluch” mieszczącej się przy ul. Sielskiej 3. Fani włocławskiego basketu po raz kolejny nie zawiedli – zebrano 3221,90 zł. W imieniu klubu kibica dziękujemy za wsparcie akcji, dzięki której spełnią się dziecięce marzenia: wyjazd na obóz sportowy oraz doposażenie boiska w kosze oraz siatki.

COMING SOON: Mimo, iż do kolejnej ligowej potyczki Anwilu będziemy musieli czekać aż do marca, to Rottweilery nie mogą narzekać na brak zajęć. Już 15 lutego Anwil zmierzy się z nieobliczalnym Asseco Gdynia w ćwierćfinale Pucharu Polski w Warszawie.

Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 98:74 (31:19, 14:17, 26:18, 27:20)

Anwil: Almeida 17, Sobin 14, Leończyk 12, Szewczyk 12, Zyskowski 12, Delas 9, Hosley 8, Nowakowski 7, Airington 4, Łączyński 3, Ciesielski 0, Komenda 0

PGE Turów: Borowski 17, Ayers 15, Jarecki 10, Waldows 10, Camhor 9, Bochno 4, Patoka 4, Petrukonis 3, Koelner 2, Lichnowski 0