Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Karma wraca, czyli... rekord włocławskich kibiców

Czwartek, 04 Stycznia 2018, 15:34, Michał Fałkowski

Kibice Anwilu Włocławek nie raz udowodniali, że w biciu własnych rekordów wcześniej ustanowionych nie mają sobie równych. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu akcja #KarmaWraca odniosła olbrzymi sukces!

W 2015 roku akcja #PomóżcieKumplom sprawiła, że do Schroniska dla Zwierząt we Włocławku zawieźliśmy 335 kilogramów karmy mokrej i suchej. Rok temu inicjatywa #ŚwiętaNaCzterechŁapach wywołała jeszcze większy entuzjazm i efekt w postaci 338 kilogramów karmy mokrej i suchej oraz kilkadziesiąt sztuk dodatkowych atrybutów zwierzęcych, takich jak obroże, podkłady, żwirek, kuwety itd.

I gdy wydawało się, że rekord ten trudno będzie pobić, okazało się, że dla włocławskich kibiców niemożliwe nie istnieje! Co więcej, w biciu rekordów wcześniej ustanowionych przez siebie nie mają sobie równych! Drodzy Państwo, miło nam poinformować, iż w wyniku akcji #KarmaWraca łącznie aż 596 kilogramów karmy suchej i mokrej trafiło w środę do włocławskiego schroniska, przekazane rękoma Josipa Sobina, Ante Delasa i Jarosława Zyskowskiego! A do tego 73 litry żwirku, kilkanaście kilogramów makaronów dla zwierzat, specjalnych przysmaków oraz kilkadziesiąt sztuk misek, obroży, smyczy czy kuwet.

- Już drugi raz uczestniczyłem w tej akcji i, co tu dużo mówić, jeśli będę grał we Włocławku za rok to znów chętnie wezmę w niej udział! Sam posiadam psa w Chorwacji, więc dla mnie to naturalne, by pomagać zwierzakom, bowiem one same nie zawsze są w stanie zadbać o siebie - powiedział Josip Sobin. - Mamy psa, rottweilera, w logotypie, więc to oczywiste, że razem z naszymi kibicami pomagamy! - dodał Ante Delas.

I znowu, jak rok temu, możemy napisać: liczby mówią same za siebie, nam nie pozostaje nic innego jak krzyknąć to, co krzyczą kibice po spotkaniach w Hali Mistrzów: „DZIĘ-KU-JEMY!”.

- To było fantastyczne uczucie, gdy, ładując karmę do trzech samochodów, zorientowaliśmy się, że... nie zmieścimy tego wszystkiego, co przekazali nam kibice. I choć początkowo Jarek Zyskowski miał jechać razem z Antem lub Josipem, szybko okazało się, że musimy pojechać w cztery samochody. Ale w końcu karmy było prawie dwa razy więcej, niż w ubiegłych latach! - stwierdził media manager klubu, Michał Fałkowski.

- Przyznam, że byłem zdziwiony, gdy usłyszałem, że chłopaki nie mogą zmieścić się do trzech samochodów. Pomyślałem wówczas: to ile tego jest?! Ale za chwilę druga myśl - przecież mamy najlepszych kibiców w Polsce! Nie tylko najgłośniejszych i najbardziej wspierających na nas trybunach, ale także takich, którzy chętnie angażują się w życie społeczne klubu. Ja bardzo cieszę się, że mogłem wziąć udział w akcji #KarmaWraca i liczę, że ta karma wróci do naszego zespołu i w tym sezonie odniesiemy sukces! - dodał Jarosław Zyskowski.

Zapraszamy do obejrzenia GALERII z tego wydarzenia.