Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Start nam nie straszny

Poniedziałek, 30 Października 2017, 15:22, Michał Fałkowski

Zespół Anwil Włocławek wygrał cztery mecze w pięciu kolejkach i w Halloween zamierza udowodnić, że TBV Start Lublin nie jest mu straszny.

TŁO: Szymon Szewczyk mówił w wywiadzie o włocławskiej masakrze piłą mechaniczną, a że w dniu meczu z TBV Startem Lublin przypada amerykańskie święto Halloween można liczyć na fakt, że dobrą formę będą chcieli zaprezentować: rodowity Amerykanin Jaylin Airington oraz Ivan Almeida, który spędził w USA kilka lat swojej kariery. Duet ten, wraz z resztą zespołu, z pewnością zamierza pokazać, że lublinianie to nie jest zespół, który może kogokolwiek we Włocławku przestraszyć.

LIDERÓW (KILLERÓW) DWÓCH: James Washington i Chavaughn Lewis to dwójka doskonale znana kibicom we Włocławku. Ten pierwszy grał dla Anwilu przez pół ostatniego sezonu, a drugi dał się z kolei we znaki Rottweilerom w ćwierćfinałowej batalii play-off. Dziś obaj występują w Lublinie i są najważniejszymi strzelcami swojego zespołu. Dość powiedzieć, że zdobywają razem aż 48 procent wszystkich punktów (średnio prawie 43 z 89 zespołu, z czego Lewis aż 26,5) i biorą na swoje barki 42 procent wszystkich rzutów (26 w meczu z 62 zespołu). Powiedzieć, że Anwil musi się skupić na tej dwójce to nie powiedzieć nic. To oczywistość.

BILETY NA MECZ

DRUGI PLAN: Na kogo jeszcze Rottweilery muszą zwrócić uwagę? W zespole z Lublina życiowy sezon rozgrywa Mateusz Dziemba (9,5 punktu i 3,8 zbiórki), drugi najskuteczniejszy sezon w karierze notuje Marcin Dutkiewicz (8,7 punktu), a trzecią, bo nawet nie drugą, młodość przeżywa weteran polskich parkietów, Serb Uros Mirković (11 punktów, 4,5 zbiórki).

STARZY ZNAJOMI: Nowy ulubieniec kibiców, najskuteczniejszy strzelec Anwilu po pięciu kolejkach, Ivan Almeida (16,8 punktu i 5,8 zbiórki) doskonale zna Jamesa Washingtona. Choć nie można powiedzieć, że obaj zawodnicy są bliskimi przyjaciółmi, to jednak utrzymują ze sobą kontakt od sezonu 2015/2016, kiedy to razem występowali we francuskim Chorale de Roanne Basket. Wiodącą postacią zespołu był wówczas Almeida, który notował średnio 14,8 punktu, 5,4 zbiórki i 2,6 asysty, podczas gdy Washington sprawdzał się jako solidny zmiennik – 8,8 punktu, 4,6 asysty i 2,5 zbiórki.

TIME TO START HALLOWEEN

STARCIE TRENERÓW: W poprzednim sezonie było 2:0 dla Igora Milicicia, gdyż Rottweilery dwukrotnie pokonały lublinian. Najpierw 71:69 w meczu, który był debiutem dla Davida Dedka w roli coacha TBV Startu, a następnie w rekordowo ofensywnym starciu 112:77 w Hali Mistrzów. We wcześniejszych rozgrywkach pojedynek obu szkoleniowców był natomiast na remis. Najpierw Anwil przegrał w Koszalinie (Dedek prowadził wówczas AZS) 68:75, by w rewanżu we Włocławku wygrać pewnie 72:52.

SERIA: Po porażce w Zgorzelcu nie ma już śladu. Anwil Włocławek zdemolował Czarnych Słupsk 114:80 w sobotnim starciu i wszyscy kibice we Włocławku liczą, że Rottweilery pójdą za ciosem i we wtorek wieczorem udowodnią, że TBV Start – w Halloween – nie jest im straszny. Lublinianie przyjadą na Kujawy jednak bardziej wypoczęci. Do starcia z Anwilem przygotowywali się bowiem aż osiem dni, czyli od momentu porażki z Asseco Gdynia 82:92.

CZAS I MIEJSCE: Hala Mistrzów, wtorek 31 października godz. 19.00. Bezpośrednia transmisja radiowa w Radiu Anwil, przekaz wideo na www.emocje.tv. Time to Start Halloween!