Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Rottweilery pokazały zęby!

Sobota, 28 Października 2017, 16:46, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek świetnie zareagował po ostatniej porażce w Zgorzelcu i w starciu z Czarnymi Słupsk nie pozostawił złudzeń. Rottweilery rozszarpały Pantery 114:80.

TŁO: Trenerzy i zawodnicy Anwilu Włocławek znali stawkę spotkania z Czarnymi Słupsk. Rottweilery walczyły o odzyskanie równowagi po ostatniej wpadce w Zgorzelcu, a także o przegonienie demonów przeszłości z ubiegłorocznej rywalizacji play-off.

KLUCZOWY MOMENT: – Musicie wyjść na parkiet i pokazać pełną dominację już od pierwszych minut – powiedział swoim graczom trener Igor Milicić na przedmeczowej odprawie i ci wzięli sobie mocno jego słowa do serca. Kapitalnie spotkanie rozpoczął Ivan Almeida, który szybko rzucił dziewięć punktów, a Anwil prowadził 16:0. W kolejnych fazach meczu przewaga gospodarzy stopniowo rosła i ostatecznie sięgnęła aż 34 oczek, 114:80.

NAJSKUTECZNIEJSZY ZAWODNIK: Ivan Almeida wrócił do formy w wielkim stylu. Kabowerdeńczyk był nie do zatrzymania dla defensywy Czarnych i już w po pierwszej kwarcie miał na koncie dziewięć oczek. Ostatecznie zdobył 25 punktów, kilkukrotnie podłamując rywali tak dynamicznymi wsadami, po których ponad trzytysięczna rzesza kibiców zrywała się z krzeseł.

DRUGI PLAN: Do tej pory Szymon Szewczyk w całym sezonie trafił tylko trzy rzuty za dwa, zdecydowanie częściej zdobywając punkty zza łuku. – Przed meczem zerknąłem w statystyki i lekko się przeraziłem. Uznałem, że częściej muszę wykorzystywać swoje gabaryty pod koszem, bo nie po to przez cały czas masuję się z Josipem Sobinem na treningach, żeby potem nie wykorzystywać tego w meczach – powiedział doświadczony podkoszowy, który zakończył mecz z dorobkiem 11 oczek. Warto zauważyć także najskuteczniejszy występ w sezonie Jaylina Airingtona, który także zdobył 11 punktów.

OFENSYWNIE I ZESPOŁOWO: 114 punktów zdobytych to rekord Anwilu Włocławek tego sezonu, a także lepszy wynik od zeszłorocznego. 19 marca Anwil pokonał TBV Start Lublin 112:77, dziś zdobył o dwa oczka więcej. To jednak żadne zaskoczenie – 121 punktów rzuconych CEZ Nymburkowi w przedsezonowym sparingu pokazało, że włocławianie mogą grać skutecznie w ofensywie. I skutecznie, i zespołowo: przeciwko słupszczanom siedmiu graczy przekroczyło barierę 10 oczek.

KONFERENCJA: – Anwil wyszedł i naskoczył na nas, dobrał nam się do gardła. Nie mogliśmy nic zrobić od samego początku. Gdzieś w trzeciej kwarcie próbowaliśmy zmienić nieco swój styl gry, ale trzydzieści punktów przewagi gospodarzy to było zbyt wiele, nie ma się co oszukiwać – powiedział trener Czarnych, Marek Łukomski. – Od początku sezonu trenujemy bardzo mocno. W tym meczu mój zespół zagrał na takiej intensywności, jak na treningach i wówczas widzimy tego efekty. Moi gracze dominowali od pierwszej do ostatniej minuty, mam nadzieję, że Czarni się szybko pozbierają. My graliśmy przyzwoicie i w obronie i w ataku o czym świadczy 114 punktów – stwierdził Igor Milicić, szkoleniowiec Anwilu.

COMING SOON: Bardzo krótka będzie przerwa od koszykówki dla włocławskich fanów, którzy w liczbie 3212 oglądali sobotnie spotkanie. Czy podobna frekwencja będzie we wtorek na meczu z TBV Start Lublin? Na to liczymy i… zapraszamy do Hali Mistrzów w Halloween!

Anwil Włocławek - Czarni Słupsk 114:80 (29:12, 29:20, 25:30, 31:18)

Anwil: Almeida 25, Leończyk 18, Sobin 13, Zyskowski 13, Delas 12, Airington 11, Szewczyk 11, Łączyński 5, Nowakowski 3, Afeltowicz 2, Ciesielski 0

Czarni: Aiken 23, Watts 15, Artis 13, Brandon 10, Cesnauskis 7, Stelmach 7, Wall 3, Blaus 2, Bonarek 0, Ludwiczuk 0, Seweryn 0