Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Łączka ostrzejszy niż Pantery

Niedziela, 26 Lutego 2017, 15:24, Michał Fałkowski

Kamil Łączyński rzucił sześć oczek w kluczowym momencie spotkania z Energą Czarnymi i wyprowadził Anwil na bezpiecznie prowadzenie. Ostatecznie Rottweilery pokonały Czarne Pantery 69:63.

TŁO: Anwil Włocławek miał wszystkie atuty w meczu z Energą Czarnymi Słupsk po swojej stronie. Był w rytmie meczowym, poza Tylerem Hawsem nie odnotowano żadnych problemów zdrowotnych, miał za sobą wsparcie trzech tysięcy fanów. Miał też jednak coś innego – presję. Ewentualna przegrana z rywalem w obliczu m.in. jego problemów kadrowych byłaby wyjątkowo trudną do przełknięcia.

PRZEBIEG MECZU: Czy to właśnie owa presja spętała ręce włocławian, którzy przez 24 minuty telewizyjnego meczu rzucili tylko 35 punktów? W połowie trzeciej kwarty sytuacja gospodarzy nie była do pozazdroszczenia. Energa Czarni, grając prostą, acz żywiołową koszykówkę, prowadzili 46:35 i widmo porażki coraz mocniej zaglądało w oczy Rottweilerom. Przerwa na żądanie wzięta przez Igora Milicicia dała jednak efekt. Dwie trójki Nemanji Jaramaza, a następnie punkty Pawła Leończyka i Josipa Sobina sprawiły, że trzecią kwartę na prowadzeniu kończyli mimo wszystko gospodarze – 54:52. A gdy w 36. minucie spotkania Anwil prowadził tylko 60:59…

MVP MECZU: …sprawy w swoje ręce wziął Kamil Łączyński. Rozgrywający Anwil wepchnął się pod kosz i biorąc na plecy Anthony’ego Goodsa, otrzymał podanie. Po chwili – niczym rasowy center zdobył punkty lewym półhakiem, a w dodatku był faulowany. Jakby tego było mało, w kolejnej akcji dobrze wykorzystał zasłony swoich kolegów i trafił trójkę. Włocławianie wyszli na prowadzenie 66:59 i tego meczu już nie oddali. Playmaker Anwilu zakończył spotkanie z wynikiem 14 punktów (4/7 z gry) oraz pięciu asyst.

O KROK: Nie można zapominać jednak, że mecz nie był teatrem tylko jednego aktora. Wspomniany wcześniej Josip Sobin do 13 punktów (6/7 z gry) dołożył dziewięć zbiórek, będąc o krok od czwartego double-double w sezonie. Inni koszykarze także mieli udział w wygranej. Jaramaz trafiał zza łuku (czterokrotnie), spod kosza skuteczny był Leończyk (5/6), a w pierwszej połowie efektywnie zagrał Toney McCray (osiem oczek i siedem zbiórek).

FAKT: Przez 20 minut Anwil nie zdobył żadnego punktu po stratach Energi Czarnych (goście rzucili za to w ten sposób 10 oczek). Dużo lepsza postawa w obronie włocławian po zmianie stron (tylko 26 punktów straconych) sprawiła, jednak, że w całym meczu 10 z 69 punktów gospodarze zdobyli właśnie po błędach rywali.

RYWALE: Byli zawodnicy Anwilu – Marcus Ginyard i Grzegorz Surmacz – przypomnieli o sobie fanom we Włocławku. Pierwszy rzucił 11 oczek i miał pięć zbiórek, a drugi do 16 punktów dołożył trzy zebrane piłki. Trzeci były Anwilowiec, Łukasz Seweryn, nie zagrał z powodu problemów z plecami.

WOKÓŁ PARKIETU: 3215 widzów na niedzielnym spotkaniu, a wśród nich pan Tomasz Tomanik, właściciel firmy Kamaro oraz pani Monika Wesołowska, dyrektor hurtowni Instalnova, którzy przed meczem odebrali pamiątkowe ramy z koszulkami koszykarzy Anwilu (Josipa Sobina i Fiodora Dmitriewa) w ramach II edycji inicjatywy Drużyna Marzeń. W przerwie spotkania natomiast pan Dominik Kącikowski otrzymał srebrną ramę z repliką medalu z 2010 roku, którą wylicytował na aukcji klubu dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

KONFERENCJA: – Wielkie gratulacje dla mojego zespołu, który przez większą część meczu dobrze egzekwował nasze założenia. Na przykład udało się wyłączyć z gry – poprzez faule – Mantasa Cesnauskisa. Szybko złapał trzy przewinienia. Oczywiście, nie wszystko poszło po naszej myśli, na przykład nie udało się tego samego zrobić w kontekście Grześka Surmacza. Generalnie graliśmy bardziej agresywną koszykówkę i to nam się opłaciło w trzeciej oraz czwartej kwarcie. To dla nas cenne zwycięstwo – powiedział trener Igor Milicić.

COMING SOON: Niespełna tydzień do kolejnego meczu – w sobotę 4 marca Anwil Włocławek zagra na wyjeździe z Polfarmexem Kutno. Rottweilery powalczą o 15. zwycięstwo w sezonie.

Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 69:63 (19:14, 12:23, 23:15, 15:11)

Anwil: Łączyński 14, Sobin 13, Jaramaz 12, Leończyk 10, McCray 8, Washington 7, Chyliński 5, Dmitriew 0, Młynarski 0

Energa Czarni: Kravish 16, Surmacz 16, Ginyard  11, Lewis 9, Goods 7, Cesnauskis 4, Dąbrowski 0