Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Trójkami do finału!

Sobota, 18 Lutego 2017, 20:20, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek trafił 15 rzutów za trzy punkty w półfinałowym spotkaniu Pucharu Polski z Miastem Szkła Krosno i pokonał beniaminka 77:68. W niedzielę Rottweilery zmierzą się w finale ze Stelmetem BC.

TŁO: Mecz dzień po dniu to zawsze wyzwanie, zwłaszcza gdy gra się w okrojonym składzie, a do tego z rywalem, który w ostatnim czasie wygrał mecz w bardzo dramatycznych okolicznościach. Czy włocławianie poradzą sobie w sytuacji, gdy między spotkaniami nie mieli nawet doby na regenerację – to pytanie zadawali sobie kibice w sobotę przed starciem z Miastem Szkła Krosno.

PRZEBIEG MECZU: Deja vu? Anwil mocno i z impetem rozpoczął spotkanie i po pierwszej kwarcie prowadził 19:6. Krośnianie nie mieli argumentów ani pomysłów, jak sforsować defensywę Rottweilerów, ale przecież tydzień temu było podobnie. Na szczęście tym razem Anwil grał skutecznie i zdyscyplinowanie przez dłuższy czas i choć w końcówce meczu rywale zmniejszyli straty, zawodnicy Igora Milicicia nie popełnili błędów z zeszłego tygodnia oraz nie dali odebrać sobie zwycięstwa.

KLUCZOWY MOMENT: W pewnym momencie włocławianie prowadzili już 60:36, a trener Milicić desygnował do gry jednocześnie dwójkę juniorów Rafała Komendę i Bartosza Matusiaka. Mniej doświadczenia na parkiecie i chwila dekoncentracji spowodowała jednak, że Chris Czerapowicz znalazł swój rytm i na trzy minuty przed końcem przewaga włocławian zmniejszyła się do zaledwie siedmiu oczek (59:66). Punkty Josipa Sobina i Pawła Leończyka przechyliły jednak szalę na korzyść Anwilu.

NAJLEPSZY STRZELEC: Kamil Łączyński ponownie – jak w ćwierćfinale – został wybrany MVP spotkania. „Łączka” trafił jeden rzut za dwa oraz wszystkie swoje pięć prób za trzy! Rozgrywający był w tym pojedynku klasycznym egzekutorem i pod koniec spotkania celnie przymierzył również dwa rzuty wolne.  

STATYSTYKA: 15 trójek (na 33 próby – świetnie 45 procent skuteczności) to rekord sezonu włocławian. Klasą samą dla siebie był, o czym już wspomniano, Kamil Łączyński, ale inni zawodnicy również grali na wysokiej skuteczności. Fiodor Dmitriew, Toney McCray, James Washington oraz Nemanja Jaramaz dodali po dwie celne trójki.

SZEROKA ŁAWKA: Trener Milicić chciał w tym spotkaniu rotować pełną jedenastką i swój cel zrealizował: żaden z graczy nie spędził na parkiecie więcej, niż 25 minut. Rafał Komenda otrzymał aż 11 minut (w tym czasie zdobył cztery punkty, miał dwie zbiórki i dwa bloki), a Bartosz Matusiak – dwie (trafił dwa rzuty wolne).

GEST TRENERA: W piątek i sobotę włocławian dopingowała około dwudziestoosobowa zorganizowana grupa kibiców oraz mniejsze grupki osób, które przyjechały indywidualnie. W niedzielę fanów z Klubu Kibica H1 będzie na pewno o wiele więcej. W podziękowaniu za dotychczasowy doping trener Igor Milicić postanowił zasponsorować fanom autokar. Na pewno będzie głośno!

COMING SOON: Stelmet BC Zielona Góra pokonał w pierwszym półfinale PGE Turów Zgorzelec 69:64, więc to z mistrzem Polski włocławianie zmierzą się w wielkim finale Pucharu Polski. W transmitowanym pojedynku przez Polsat Sport HD obie drużyny zagrają w niedzielę o godz. 17.45.

Miasto Szkła Krosno – Anwil Włocławek 68:77 (6:19, 10:14, 20:24, 32:20)

Miasto Szkła: Czerapowicz 24, Maddox 9, Woolridge 9, Hajrić 8, Rduch 7, Dłuski 5, Wyka 4, Pita 2, Bręk 0, Oczkowicz 0

Anwil: Łączyński 19, Jaramaz 11, Dmitriew 8, Washington 8, Chyliński 6, McCray 6, Sobin 6, Młynarski 5, Komenda 4, Leończyk 2, Matusiak 2