Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Im dalej w mecz, tym słabiej

Niedziela, 12 Lutego 2017, 15:31, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek świetnie rozpoczął mecz z Miastem Szkła Krosno, ale im gra coraz bardziej zbliżała się ku końcowi, tym włocławianom szło gorzej. Ostatecznie gospodarze pokonali Rottweilery 78:71.

TŁO: Zespół Anwilu Włocławek wygrał cztery ostatnie spotkania, więc w najdłuższą podróż w sezonie udał się naładowany pozytywną energią. Miasto Szkła Krosno tymczasem przystępowało do niedzielnego starcia po dwóch porażkach i ze sportową złością, aby tę serię przerwać. 

PRZEBIEG MECZU: Gdy włocławianie prowadzili 27:13 po pierwszej kwarcie i 30:15 na początku drugiej, wydawało się, że to zbyt duża przewaga, aby tak doświadczona drużyna pozwoliła sobie na jej roztrwonienie. O ile do przerwy Anwil kontrolował jeszcze wydarzenia na parkiecie (prowadząc 44:35), o tyle jednak w drugiej połowie gra Rottweilerów posypała się jak domek z kart. Przegrana trzecia kwarta 6:19 otworzyła gospodarzom drzwi do zwycięstwa w tym spotkaniu.

KLUCZOWY MOMENT: Przy stanie 65:65, włocławianie zmusili krośnian do oddania trudnego rzutu pod presją kończącego się czasu 24 sekund. Royce Woolridge mierzył przez ręce dwóch zawodników Anwilu, lecz mimo to trafił. Po chwili trójkę – swoją siódmą w meczu – dołożył Chris Czerapowicz i choć włocławianie do końca walczyli o zmianę losów pojedynku, nie byli w stanie odrobić strat. Ostateczny wynik – 78:71 dla Miasta Szkła – ustalił z linii wolnych Dino Pita.

NAJLEPSZY STRZELEC: James Washington rzucił 15 punktów (5/9 z gry), miał cztery asysty i trzy zbiórki, ale jego wysiłek nie przełożył się na wynik drużyny.

STATYSTYKA: Tylko pięć strat włocławianie popełnili w całym spotkaniu (przy 14 gospodarzy), sześć razy przechwytywali piłkę (dwa przechwyty miejscowych), do tego wygrali kolumnę „punkty po stratach” 15:6 oraz rzucili 11 oczek z szybkiego ataku (trzy po stronie Miasta Szkła). Skąd więc nieznaczna porażka? Krośnianie trafili aż 13 rzutów z dystansu (na 27 prób) i ogółem rzucali na lepszym procencie (50 do 42).

KONFERENCJA: – Otworzyliśmy mecz tak, jak chcieliśmy. Byliśmy skoncentrowani i skuteczni. Niestety, w pewnym momencie ta koncentracja gdzieś nam uciekła i przydarzyły się błędy, które nie mogły się przydarzyć, np. otwarte rzuty Czerapowicza. Musimy się głęboko nad tym zastanowić, bo takie rzeczy – jeśli chcemy grać o najwyższe cele, a oczywiście chcemy – nie mogą się powtórzyć w kluczowej fazie sezonu – powiedział po zakończeniu starcia trener Igor Milicić.

COMING SOON: Już w piątek o godz. 20.30 ćwierćfinał Pucharu Polski! Włocławianie zagrają z rywalem, którego niedawno pokonali w Hali Mistrzów, MKSem Dąbrowa Górnicza.

Miasto Szkła Krosno - Anwil Włocławek 78:71 (13:27, 22:17, 19:6, 24:21)

Miasto Szkła: Czerapowicz 24, Woolridge 15, Pita 14, Wyka 13, Dłuski 3, Maddox 3, Hajrić 2, Oczkowicz 2, Rduch 2, Bręk 0

Anwil: Washington 15, McCray 13, Sobin 13, Leończyk 11, Jaramaz 7, Dmitriew 4, Łączyński 4, Młynarski 4, Chyliński 0