Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Rok zwieńczony zwycięstwem!

Środa, 28 Grudnia 2016, 22:03, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek pokonał BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski w ostatnim meczu 2016 roku i udanie zwieńczył 2016 rok. Wygrana nad ostrowianami umocniła miejsce Rottweilerów w czołówce tabeli.

TŁO: Zespół BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski wygrał pięć ostatnich meczów ligowych więc do Hali Mistrzów przyjechał z apetytem na kolejne zwycięstwo. Równie wielką ochotę na udane zwieńczenie 2016 roku mieli jednak gospodarze. A także ich fani, którzy tłumnie wypełnili włocławską arenę.

KLUCZOWY MOMENT: Po serii punktów Szymona Szewczyka w połowie trzeciej kwarty tablica świetlna pokazała wynik 46:46. Anwil Włocławek kilkukrotnie próbował „uciec” rywalom, ale goście co i rusz minimalizowali straty. W 25. minucie meczu włocławianie zadali jednak – z perspektywy dalszego przebiegu spotkania – kilka kluczowych ciosów. Najpierw rozgrywający świetne spotkanie Kamil Łączyński trafił za trzy, po chwili punkty dodał Michał Chyliński, a klasą samą dla siebie był Nemanja Jaramaz. Serb rzucił 10 oczek w dwie minuty i po trzech kwartach Anwil prowadził 63:53. W czwartej odsłonie włocławianom wystarczyło więc tylko kontrolować wynik, ale pobudzeni gospodarze zrobili coś więcej: zatrzymując ostrowian na 12 punktów straconych w tej części meczu, ostatecznie wygrali wysoko, 80:65.

NAJLEPSZY STRZELEC: Nemanja Jaramaz rzucił 15 oczek (5/10 z gry, 4/5 z linii) i miał trzy zbiórki oraz dwa przechwyty. Miano najskuteczniejszego gracza zdobył jednak niejako „rzutem na taśmę”. 14 oczek zaliczył Łączyński, a po 12 dodali Toney McCray (i siedem zbiórek) oraz Chyliński.

STATYSTYKA: – Bardzo ważne jest, aby zatrzymać penetracje Aarona Johnsona. Nie możemy pozwalać mu mijać pierwszej linii i oddawać piłki na wolne pozycje na obwodzie – mówił trener Igor Milicić przed meczem i zarówno pomysł gry w obronie, jak i jego wykonanie w tym aspekcie były wzorcowe. Rozgrywający BM Slam Stali trafił tylko dwa z ośmiu rzutów w całym meczu i choć miał pięć asyst, ogółem wypadł blado. Wskaźnik -12 w kolumnie gracza potwierdza solidny występ defensywy Anwilu.

OBRONA: O sile włocławskiej obrony świadczy jeszcze jeden element. – Anwil nie dość, że uniemożliwił nam penetrowanie i wejścia na kosz, to jeszcze wymuszał na nas rzucanie z trudnych pozycji. Trafiliśmy tylko pięć rzutów za trzy na 27 prób i z takim wynikiem nie było szans wygrać tego meczu – powiedział trener ostrowian Emil Rajković, a jego słowa dobrze oddają obraz gry. Zawodnicy BM Slam Stali do przerwy trafili czterokrotnie z dystansu, ale po zmianie stron oddali tylko jeden taki celny rzut i łącznie kończyli mecz ze słabym wskaźnikiem 19 procent w tym element. Dla porównania – gospodarze zanotowali 10/27 za trzy (37 procent).

STATYSTYKA: Aż 74 ze 145 punktów łącznie obu zespołów padło z pola trzech sekund. Oba kluby mają klasowych graczy podkoszowych i fani w Hali Mistrzów przez 40 minut mogli oglądać pasjonujące pojedynki Josipa Sobina z Robertem Tomaszkiem i Shawnem Kingiem, Fiodora Dmitriewa z Christo Nikołowem czy Pawła Leończyka z Szymonem Szewczykiem. Wynik tercetu Anwilu? 23 punkty i 14 zbiórek. Wynik kwartetu BM Slam Stali? 36 oczek i 23 zbiórki.

DEBIUT: James Washington miał za sobą kilkunastogodzinną podróż ze Stanów Zjednoczonych przez Szwecję i Niemcy, aż do Polski, w związku z tym od trenera Milicicia otrzymał w meczu tylko niecałe dwie minuty. – Chciałem mu dać posmakować tej atmosfery. Ciężko byłoby wymagać od niego więcej skoro do Włocławka przyjechał na kilka godzin przed meczem. Wierzę jednak, że wkrótce nam pomoże – stwierdził coach Milicić.

WOKÓŁ MECZU: Aż 3326 fanów zasiadło w środowe popołudnie w Hali Mistrzów. To nowy rekord tego sezonu i jeden z najlepszych wyników roku 2016. Brawo kibice!

KONFERENCJA: – To była bardzo cenna wygrana i kończymy rok w dobrych nastrojach. Widać było, że zawodnicy chcieli zostawić na parkiecie kawał swojego zdrowia. Nawet jeśli mieliśmy niewielkie przestoje w ataku, to walczyliśmy tak dobrze w obronie, że zatrzymaliśmy ofensywę rywali. Mieliśmy mniejszą ilość strat i mieliśmy dzięki temu także kontrolę nad naszymi rzutami, które wreszcie zaczęły wpadać – powiedział szkoleniowiec Anwilu.

COMING SOON: To był ostatni mecz Anwilu Włocławek w 2016 roku. Kolejne starcie – dopiero za półtora tygodnia. 8 stycznia o godz. 18. Rottweilery zagrają w Radomiu.

Anwil Włocławek - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 80:65 (24:19, 18:16, 21:18, 17:12)

Anwil: Jaramaz 15, Łączyński 14, Chyliński 12, McCray 12, Leończyk 9, Sobin 8, Dmitriew 5, Haws 5, Młynarski 0, Washington 0

BM Slam Stal: Nikołow 13, Szewczyk 11, King 10, Carter 9, Johnson 7, Majewski 6, Troupe 3, Chanas 2, Ochońko 2, Tomaszek 2