Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Dobrodošao Nemanja!

Piątek, 11 Listopada 2016, 21:33, Michał Fałkowski

Fani Anwilu przywitali Nemanję Jaramaza gromkimi brawami, a Serb odwdzięczył się skuteczną grą w swoim debiucie w Hali Mistrzów. Rzucił 17 punktów, a Anwil Włocławek pokonał Polfarmex Kutno 78:69.

TŁO: Przed piątkowym meczem Anwil Włocławek miał ujemny bilans 2-3 i bardzo liczył na zwycięstwo z Polfarmexem Kutno, który legitymował się wynikiem dokładnie odwrotnym 3-2. Warto zauważyć, że kutnianie nigdy nie wygrali z Rottweilerami w Hali Mistrzów.

KLUCZOWY MOMENT: Po serii celnych rzutów Anwil Włocławek prowadził 68:50 w 35. minucie spotkania i wydawało się, że spokojnie utrzyma wysokie prowadzenie do końca. W najbardziej nieoczekiwanym momencie koszykarze z Kutna przebudzili się jednak, a konkretnie - trzema trójkami - uczynił to Dardan Berisha. Kosowar, który grał bardzo słabo w pierwszej połowie, poderwał swój zespół, a ten złapał rytm. Za trzy trafił także Mateusz Bartosz, dwukrotnie uczynił to Grzegorz Grochowski i na półtorej minuty przed końcem było tylko 70:66. Wówczas jednak z półdystansu przymierzył Nemanja Jaramaz, a dzieła z linii rzutów wolnych dopełnili Robert Skibniewski i Michał Chyliński.

NAJLEPSZY STRZELEC: Wspomniany Nemanja Jaramaz, który w Anwilu jest dopiero od nieco ponad tygodnia, w pierwszej połowie miał na swoim koncie trzy, a po trzech kwartach – sześć punktów. W kluczowej ostatniej odsłonie Serb rzucił jednak 11 z 25 punktów zespołu i z wynikiem 17 oczek został najlepszym strzelcem zespołu. W 22 minuty "Jare" miał 6/10 z gry, cztery faule wymuszone, jedną zbiórkę, jedną asystę i jeden przechwyt, dzięki czemu pięknie powiedział "dobrodošao", czyli po serbsku "witaj", fanom Anwilu Włocławek.

STATYSTYKA: Pomimo przegranej walki na tablicach (33:37, w tym 11 zbiórek gości na atakowanej tablicy), Rottweilery rzuciły aż 40 ze swoich 78 punktów spod kosza. Dla porównania, kutnianie zdobyli tylko 18 oczek z "pomalowanego". Trafili za to aż 12 trójek, przy siedmiu włocławian.

BEZ ŁĄCZKI DALI RADĘ: Kamil Łączyński od kilku dni zmaga się z kontuzją barku, co w ostatnich dniach spędzało sen z powiek trenera Igora Milicicia. Jak się jednak okazało – niepotrzebnie. Robert Skibniewski wytrzymał trudy spotkania i grając aż 32 minuty, zaliczył najlepszy występ w sezonie: 12 punktów (2/6 z gry), sześć asyst, trzy faule wymuszone i przechwyt. 

REKORD: To pierwszy raz w sezonie, gdy Hala Mistrzów osiągnęła pułap przynajmniej trzech tysięcy fanów. Dokładnie 3156 kibiców oglądało mecz i stworzyło niesamowitą atmosferę. Warto odnotować liczne przybycie kibiców gości do Włocławka.

WOKÓŁ PARKIETU: W przerwie meczu wystawa kart kolekcjonerskich NBA, a przed samym spotkaniem Mazurek Dąbrowskiego i oddanie czci żołnierzom zaangażowanym w inicjatywę "Szacunek i Wsparcie". Celebracja Święta Niepodległości nie mogła wyglądać inaczej, niż poprzez oddanie hołdu poległym na frontach świata. 

KONFERENCJA: – Jesteśmy zadowoleni z gry w trzech kwartach. Graliśmy swoją koszykówkę i prowadziliśmy wyraźnie. Co nas nie cieszy, to postawa w czwartej kwarcie. Ogółem jednak zrobiliśmy jeden krok w kierunku miejsca, w którym chcemy być, bo wygraliśmy. To zwycięstwa budują atmosferę – powiedział Igor Milicić. – W końcówce spotkania, czyli wtedy, kiedy trzeba było zagrać skutecznie, pokazaliśmy charakter i wygraliśmy w trudnych okolicznościach – dodał autor 15 oczek, Michał Chyliński.

COMING SOON: Świętowanie zwycięstwa może trwać dziś, może jeszcze w sobotę. Od niedzieli włocławianie rozpoczynają jednak "misję Asseco". Już w środę 16 listopada o godz. 18 mecz z gdynianami w Hali Mistrzów.

Anwil Włocławek - Polfarmex Kutno 78:69 (17:12, 14:13, 22:16, 25:28)

Anwil: Jaramaz 17, Chyliński 15, Sobin 12, Dmitriew 11, Skibniewski 9, McCray 7, Leończyk 4, Haws 3, Bojanovsky 0, Młynarski 0

Polfarmex: Bartosz 13, Berisha 12, Jarecki 12, Wallace 10, Grochowski 8, Kowalczyk 5, Sałasz 5, Fraser 3, Gabiński 1, Kobus 0