Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Leon zawodowiec pokazał kły

Sobota, 29 Października 2016, 20:46, Michał Fałkowski

Paweł Leończyk rzucił 21 punktów i tym samym poprowadził Anwil Włocławek do drugiego zwycięstwa w sezonie. Po twardym boju Rottweilery pokonały beniaminka PLK Miasto Szkła Krosno 65:61.

TŁO: Beniaminek, ale jednocześnie - drużyna w gazie. Miasto Szkła Krosno wygrało trzy ostatnie spotkania i z bilansem trzech zwycięstw i tylko jednej porażki okupowało górne lokaty tabeli PLK. Anwil Włocławek potrzebował natomiast wygranej po ostatniej wpadce w Dąbrowie Górniczej.

TRUDNY MOMENT: W 27. minucie spotkania, po wsadzie Szymona Rducha, na tablicy świetlnej pokazał się wynik, którego nikt w Hali Mistrzów nie wyobrażał sobie przedmeczem. Goście prowadzili 44:35, notując serię aż 18:0. Anwil bezradnie patrzył na popisy gości, choć... taki stan rzeczy nie mógł przecież trwać wiecznie. Włocławianie potrzebowali impulsu, aby zacząć grać koszykówkę na miarę swoich możliwości, które są dużo większe, niż zdobycie 35 punktów w 27 minut.

KLUCZOWY MOMENT: Przed ostatnią odsłoną Miasto Szkła wygrywało 49:43, ale wówczas sprawy w swoje ręce wziął Paweł Leończyk. Silny skrzydłowy miał na swoim koncie osiem oczek i czwartą kwartę... również zaczął od takiego wyniku (51:56). Z akcji na akcję włocławianie coraz bardziej zbliżali się do krośnian, a rywali akcją dwa plus jeden przełamał Josip Sobin. Po chwili Leończyk dodał jeszcze trójkę i wydawało się, że Anwil już nie wypuści wyniku z rąk (61:56). Goście odpowiedzieli jednak celną trójką Chrisa Czerapowicza oraz dwa rzutami wolnymi Kareema Maddoxa. W kluczowej akcji spotkania ręka nie zadrżała jednak Michałowi Chylińskiemu, który w obliczu braku możliwości podania, zdecydował się na wjazd pod kosz i zdobył punkty. Goście mieli jeszcze szansę na doprowadzenie do remisu, ale skuteczna defensywa Anwilu spowodowała ich stratę. Wynik na 65:61 ustalił dwoma wolnymi Fiodor Dmitriew.

NAJSKUTECZNIEJSZY ZAWODNIK: Paweł Leończyk miał 21 punktów (9/15 z gry) oraz dziewięć zbiórek i jedną asystę. Silny skrzydłowy zdobył aż 13 oczek ze swojego dorobku w kluczowej, czwartej kwarcie spotkania, wliczając w to ważną trójkę na minutę przed końcem starcia. - Czy to był dzień Pawła Leończyka? Nie, to był dzień Anwilu Włocławek, bo wygraliśmy jako zespół - powiedział skromnie na konferencji prasowej 30-letni zawodnik.

CIEKAWOSTKA: Włocławianie zanotowali tylko 37 (22 na 59) procent skuteczności z gry (w obliczu 42 procent rywali), ale dzięki wygranym zbiórkom (38:31) oraz lepiej wykonywanym rzutom wolnym (14/16 przy 15/25 przeciwników) zniwelowali indolencję w efektywności.

KONFERENCJA: - Ten zespół będzie trafiał i będzie zdobywał dużo punktów. Na razie mamy problemy z koncentrację i w niektórych akcjach zdarza się, że gramy na chodzonego. Moi zawodnicy ciężko jednak pracują na treningach i prędzej czy później to musi przynieść efekty. Potrzebujemy kilku zwycięstw - nawet takich jak to, które wyrwaliśmy, choć w pewnym momencie meczu przegrywaliśmy już różnicą dziewięciu punktów - aby wyczyścić nasze głowy i sprawić, że na parkiecie będziemy grali automatycznie. Długa droga przed nami, styl daleki od oczekiwań, ale liczy się wygrana, która pozwoli na kilka dni spokoju przed kolejnym meczem - stwierdził trener Igor Milicić.

WOKÓŁ PARKIETU: Były momenty zwątpienia w trakcie sobotniego spotkania, ale w najważniejszych Hala Mistrzów - dyrygowana i... mobilizowana przez stowarzyszenie H1 - ryknęła i na pewno przyczyniła się do drugiego zwycięstwa Anwilu w sezonie.

COMING SOON: Po meczu zwyczajowy dzień przerwy, w poniedziałek powrót do treningu i cały tydzień pracy. Tak w telegraficznym skrócie wyglądają najbliższe dni Rottweilerów przed niedzielnym (6 listopada, godz. 12.40) meczem z Energą Czarnymi Słupsk.

Anwil Włocławek - Miasto Szkła Krosno 65:61 (16:12, 15:14, 12:23, 22:12)

Anwil: Leończyk 21, Dmitriew 14, Haws 10, Chyliński 8, Sobin 7, Łączyński 5, Bojanovsky 0, McCray 0, Młynarski 0, Skibniewski 0

Miasto Szkła: Czerapowicz 15, Woolridge 14, Maddox 11, Wyka 11, Dłuski 6, Pełka 2, Rduch 2, Bręk 0, Małgorzaciak 0, Oczkowicz 0